Góry,  Słowacja,  Tatry

Wejście na szczyt Mała Wysoka przez Polski Grzebień

Mała Wysoka (słow. Východná Vysoká) to słowacki szczyt w Tatrach. Szczyt o wysokości 2429m n.p.m. tworzy główną grań Tatr, a trud wejścia na niego,  jest wynagradzany najpiękniejszym widokiem w Tatrach Wysokich.

Czy aby na pewno?

W tym tekście opisałam trasę i zamieściłam gotową mapkę do ściągnięcia, przygotowałam grafikę z wyceną trudności, która pojawia się i chowa po kliknięciu. Więcej fotek wrzuciłam do galerii, którą też można przeklikać. Ważniejsze rzeczy podlinkowałam kolorem morskim.

W drodze na szczyt
Były kozy

Szlak rozpoczyna się niewinnie i na mapce czasówka też wygląda bardzo niewinnie, ale nie jest aż tak lekko. Podejście do schroniska to przyjemna dróżka lasem lub jej nieco dłuższa asfaltowa wersja oznaczona jako ścieżka rowerowa. Idzie się przyjemnie, widać góry, są mostki i szumiące potoki, a schronisko jest górskim hotelem.

Wspomniany hotel to Sielsky Dom. Jest to spory budynek więc trochę szpeci krajobraz . Chociaż ilość plusów prawie wymazuje ten minus. Wnętrze, sanitariat i posiłki oceniam wysoko. W ubikacji były nawet ręczniki papierowe, a na drewnianych ławkach takie puchate skóry żeby ciepło w tyłek było. Miła szybka obsługa, przyjemnie zaaranżowane wnętrze z malunkami tropów różnych górskich zwierząt na ścianach.

Nie trzeba daleko odchodzić od przyjemnego tarasu, żeby zorientować się, że droga na szczyt zapowiada się na długą i jest to bardzo ładna droga. Były też kozy, jednak nie dam gwarancji, że wciąż tam są.

Kliknij na mapkę, aby zobaczyć przebieg trasy

Trasa w pewnym momencie wypłaszacza się i biegnie u stóp ogromnej ściany skalnej. Wrażenie jest nieziemskie i taki stan ducha utrzymuje się już do końca trasy przez strome podejście zakosami pod łańcuchy, które prowadzą prosto na Polski Grzebień. Tamtejsze widoki już wynagrodziły mi wszelkie trudy, a najlepsze miało dopiero nastąpić. Wspaniały skalny szlak, trochę technicznie trochę nie zależy jak się pójdzie. Ta skalna końcówka zajmuje tak z 20-30min oczywiście zależy od ilości zrobionych fot po drodze.

Szczyt Mała Wysoka jest skalny i dosyć ostry, na górze jest miejsca może tyle co na Kozim Wierchu. Widoki były przepiękne, no nie mogłam się napatrzeć. I jeszcze ten majestatyczny Gerlach, który wyłonił się zza chmur. Nooo…chmury zrobiły dużą robotę, generalnie całość to sztosik.

Energia z kosmosu

I czy jest to najpiękniejszy krajobraz w Taterkach? Mój na drugim miejscu, bo jednak zimowe Taterki są dla mnie piękniejsze. Jednak przyznaję, że widoczki dookoła z Małej Wysokiej przyspieszają bicie serca i można się zakochać. Chyba, że już się wcześniej było w Taterkach, to tylko solidnie ugruntować się w przekonaniu dobrej lokalizacji swoich uczuć.

A skoro już piszę o Tatrach Wysokich to warto pamiętać o ubezpieczeniu po słowackiej stronie. Ważne jest też zachowanie szczególnej ostrożności i unikanie poruszanie się po zmroku, jest tam sporo niedźwiadków o czym informują znaki na parkingu.

Jeżeli szukasz więcej wyzwań i ciekawych tras w Tatrach Wysokich, sprawdź wpisy poniżej.

Droga na Kozi Wierch od Zawratu, czyli kawałek Orlej Perci

Zimowe wejście na Rysy od polskiej strony

Tatry Wysokie, Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem

www.znk.com.pl

K.

Podaj dalej!
  • 12
  •  
  •  

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *