el chorro wspinacka hiszpania
Hiszpania,  Wspinaczka skałkowa

Wspinaczka skałkowa w Hiszpanii, przegląd El Chorro

Organizer

Krótki wstęp o tym jak zorganizować wyjazd wspinaczkowy na własną rękę, wyszedł trochę dłuższy niż myślałam. Dodałam więc trochę informacji o miejscówkach na dni restowe niedaleko El Chorro, albo gdzie znaleźć topo i zrobiłam oddzielny wpis Hiszpania, El Chorro – wyjazd wspinaczkowy na własną rękę.

Poniżej subiektywna opinia sektorów, w których trochę się powspinałam i mała historyjka o tym jak mój plecak został zjedzony.

el chorro hiszpania, wspinaczka
Widoki ze skały

Valle de Abdalajis, El Tajo

Właściwie to nie jest jeszcze El Chorro ale topo tego regionu jest w całości dostępne za darmo w apce na telefon. Podjazd do miejsca gdzie można zostawić auto jest dosyć stromy, sprzęgło zaśmierdziało, ale strzała z wypożyczalni dała radę. Stamtąd jest już blisko pod skałę. Dużo połogów, więc i wspin specyficzny na tarcie. Wiele prostych dróg, na niektóre można podejść wysoko i asekurować z półki skalnej. Dobre miejsce żeby przećwiczyć wielowyciągi. Widoczki na kolorowe pola dodają uroku.

el chorro, wspinaczka skałkowa, hiszpania
Schwarzkopf?

Frontales Medias, Poema de Roca

Piękna grota z charakterystycznymi zaciekami. Takie miejsce zobowiązuje, więc i poprowadzone drogi są ciekawe, a w tym najpiękniejszy wielowyciąg rejonu i droga Poema de Roca wyceniona na 7a. Przejście można obejrzeć np. tutaj. Są nacieki są też tufki, niestety jest też mydło. Wyślizgane stopnie, obłe chwyty i raczej harda wycena, ale trzeba się w coś wstawić w takim miejscu. Ładną opcją jest La princesa Carol.

poema de roca, grota, hiszpania, wspinaczka, el chorro
Poema de Roca

Frontales desde Las Encantadas, Austria

Kawał ściany z długimi drogami i wielowyciągami. Tutaj zrobiłam najdłuższą drogę wyjazdu, miała ze 42m i była tak naprawdę dwiema drogami i częścią wielowyciągu. Miałam po drodze stanowisko, ale lina jednak bardzo pracuje i wydłuża się. Dałam radę zjechać z drugiego stanowiska, pomimo tego, że lina miała tylko 70 metrów. Tylko i aż 70 metrów, zależy kto klaruje.

Najlepsze widoki ze stanowiska

Frontales Atlas, Escalera Suiza

To też jest kawał ściany z pięknymi widokami i wielowyciągami. Tutaj już wstawiłam się w wielowyciąg Los arcangeles. Jest on bardzo łatwy i przyjemny. Jedyny problem to zjazdy, jest ich sporo, a lina lubi się zahaczyć o drzewo, krzaki lub zaklinować między skałami. Wielowyciąg był fajną przygodą, jego początek pokrywa się z Blue Line, który prowadzi na grań, nie ma zjazdów tylko zejście na 1,5h trekking. Dziś wybrałabym ten drugi, bo w ten sposób udałoby mi się uratować plecak. Na razie brzmi dziwnie, ale to nie jest za długa historia.

wielowycią el chorro hiszpania, wspinaczka
Bose zjazdy

Wielowyciąg to pare ładnych godzin w skale. Oprócz szpeju zabiera się do góry najpotrzebniejsze rzeczy, wodę, telefon, przekąskę, dokumenty, czasem coś do ubrania, jeżeli pogoda jest niepewna. Wszystko pakuje się w jeden plecak, który jest przekazywany na przemian do osoby, która nie będzie prowadzić drogi.

Po zrobieniu wielowyciągu, dzień wspinaczkowy był jeszcze długi więc miałam sporo rzeczy ze sobą w tym jedzenia i picia. Decyzja była taka, że lżejszy i mniejszy plecak idzie na wielowyciąg, a mój z resztą szpeju, butami i zapasami zostaje pod skałą. Standardowa procedura. Zazwyczaj ukrywa się taki plecak gdzieś w krzakach.

Szpej pod skałą

Jako, że akurat zaraz przy początku Los arcangeles tuż przy skale rośnie drzewo, powiesiłam na nim plecak. Ładnie zamknięty i przypięty dosyć wysoko, zupełnie niewidoczny ze ścieżki. Niestety pomimo szczelnie opakowanego jedzenia mój plecak wywęszyły, a następnie doszczętnie splądrowały szczury. Tak, właśnie szczury. Zrobiły sobie dwie dziury w materiale, dostały się do środka, wlazły do butelki z izotonikiem, zjadły batonika z papierkiem i pare innych rzeczy. Całe szczęście nie ruszyły moich nowych podejściówek, bo chyba bym się zapłakała. Zresztą i tak miałam problem, zostałam bez plecaka i co ważniejsze, totalnie bez jedzenia. Nie wiem po co, ale wzięłam ze sobą puchówkę do góry, całe szczęście, bo też by mi ją zeżarły małe skalne gryzonie. Zjedzony plecak wylądował w koszu, a ja dostałam nauczkę i raczej będę unikać zostawiania rzeczy na kilka godzin pod skałą. Ciekawostka jest taka, że chowałam plecak przed ludźmi, a tu mnie szczury dopadły.

jaszczurka skała hiszpania, wspinaczka
Rockart

Desplomilandia, Buena Sombra

Przepiękny rejon z pasiastą skałą. Widoczny jest z głównej drogi, samochód można zostawić na parkingu nad jeziorem, stamtąd jest jakieś 10min spaceru pod skałę. Pasiasta skała to w sumie grota, nawet jak trochę popada, skała jest sucha i można się wspinać. Charakterystyczne nacieki i wyślizgane stopnie też tam są. Tamtejsze drogi obite są bardzo blisko siebie. A taka sytuacja sprzyja dezorientacji w skale, aby jej uniknąć trzeba dokładnie prześledzić linię drogi, jeszcze na ziemi. Urokliwa okolica to miejsce nie tylko dla wspinaczy, spacer wokół jeziora też będzie klimatyczny.

el chorro, wspinaczka, hiszpania,
Pasiasta skała

Projekty

Takie wyjazdy zawsze są za krótkie. Zawsze też zostają niedokończone sprawy, otwarte projekty. I dobrze, oby więcej takich. Jest do czego wracać, wspinania do końca świata i jeszcze więcej a na Hiszpanii się nie kończy.

Sprawdź inne rejony, które udało mi się odwiedzić w kategorii wspinaczka skałkowa.

K.

Podaj dalej!
  • 3
  •  
  •  

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *